Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tomas Hałas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tomas Hałas. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 września 2010

Wiele Hałasa o nic.

Tomasz Hałas odpowiada w Zarządzie Województwa za transport pasażerski. Oczywiście także za nieszczęście pod nazwą "Port Lotniczy Zielona Góra" w Babimoście (a raczej Nowym Kramsku). Jak grom z jasnego nieba gruchnęła wieść! EPZG obsłużył o 23% więcej pasażerów! Wzrost operacji fantastyczny, bo większy aż o 50%. Hałas się puszy: To efekt m. in. naszych akcji marketingowych, promocyjnych cen biletów i nagłaśniania, że woj. lubuskie posiada sprawne lotnisko, z którego szybko można się dostać do Warszawy i Drezna za cenę niewiele wyższą od biletu kolejowego. Po prawdzie chodzi o 298 pasażerów. Ciekawe, jaka suma wyszłaby na głowę, gdyby koszty tych akcji marketingowych i biletów promocyjnych (ktoś te ulgi sfinansował) podzielić przez 298. Pewnie to byłby "złoty interes", szkoda, że Zarząd nie robi go za osobiste pieniądze. Na forum GW specjalista z branży komentuje: Tak niby "wzlata" (Babimost - przyp. mój), a do połączenie do Drezna zawieszone. A miał być taki hit - bezpośrednie połączenie z Saksonią, a wyszło jak zwykle...
Zostawmy żałosne mrzonki o lubuskim porcie lotniczym, przejdźmy do kwestii bliższej zwykłemu mieszkańcowi nowotworu lubuskiego, a mianowicie kolei. Dziennikarz GW opisuje swój weekendowy wypad na grzyby. Naiwniak postanowił skorzystać z transportu kolejowego Przewozów Regionalnych. Na szynobusach SA105 kupionych przez Zarząd dumnie widnieje napis "Kolej lubuska", choć taki podmiot nie istnieje. Redaktor stanął na przystanku w Bogaczowie czekając na powrót zgodnie z rozkładem. Czekam, szumi las, jest miło, żywej duszy wokół, natura i odludzie. Odpuszczam kwadrans spóźnienia, przy następnym już niepokój. Jeszcze raz oglądam tabliczkę zawieszoną przez Przewozy Regionalne. W rozkładzie jest! Zauważam numer telefonu dla podróżnych. Kobiecy głos od razu prostuje. - W weekendy nie jeździmy po torach, mamy komunikację zastępczą. Autobus w tym pana Bogaczowie powinien być w okolicach czwartej, ale gdzie parkuje, to nie wiem dokładnie. Trzeba się zorientować na miejscu - wyjaśnia bez emocji. Czyż może być lepszy materiał na skecz jakiegoś zielonogórskiego kabaretu jak właśnie funkcjonowanie wirtualnej "Kolei Lubuskiej"?:-) A przecież Tomasz Hałas przedstawiał podróże kolejowe w lubuskiem jako sukces obecnej władzy kupującej szynobusy, inwestującej w infrastrukturę i dokładającej rocznie 20 mln. By mieszkańcom jeździło się lepiej! A mieszkańcy mają w nosie "Kolej Lubuską", bo kto raz się sparzy, nieprędko wróci. Ktoś, kto nie mógł dojechać na czas koleją wybierze na przyszłość pewniejsze autobusy (najczęściej także tańsze). Stąd szynobusy wirtualnych "Kolei Lubuskich" wożą głównie powietrze po pasażerach, którzy zaufali i się "przejechali"...