Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stefan Niesiołowski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stefan Niesiołowski. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 grudnia 2015

Lubuskie takie piękne!


Lubuszanie, tfu, że też przeszło mi przez palce te ohydne określenie, znowu wykazali się mądrością. To jest mądrość lubuska a zatem wybrali po raz kolejny na posła - dumę Ziemi Łódzkiej Stefana Niesiołowskiego. 
To taka lubuska tradycja, premier Józef Cyrankiewicz w czasach słusznie minionych (ale czy na pewno minionych?) też zawsze dostawał sejmowy mandat z Zielonej Góry. Widać "lubuska mądrość"  to już tradycja... Bożenna też przeszła, więc w lubuską mądrość polityczną nie można wątpić;-)
Przejawem lubuskiego sprytu, który oczywiście jest emanacją lubuskiej mądrości, jest kolejny przetarg na "promocję województwa lubuskiego poprzez regularne połączenia lotnicze", zwycięzca, czyli SprintAir, o pardon, przecież jeszcze nie rozstrzygnięto przetargu, ma wykonywać połączenie między lotniskiem w Nowym Kramsku (dla niewtajemniczonych: Port Lotniczy Zielona Góra w Babimoście)  a Warszawą. Powinien również namalować na kadłubach swoich samolotów logotyp województwa (taki SprintAir latał z adresem internetowym www.lubuskie.pl i owym logotypem) oraz udostępnić foldery reklamujące Zieloną Górę, o przepraszam "broszury i foldery dostarczone przez zamawiającego", tak jak robił to SprintAir na pokładzie którego można było znaleźć, w kieszeniach foteli, gdzie mieszczą się torebki na rzygowiny oraz instrukcje ewakuacji, broszurki reklamujące Zieloną Górę, Nową Sól i Gorzów Wielkopolski.   
Ale to nic, wszystko i wszystkich przebija Kamila Gieba, doktorantka w Pracowni Badań nad Literaturą Regionalną przy Zakładzie Teorii Literatury i Krytyki Literackiej w Instytucie Filologii Polskiej UZ. Otóż wschodząca gwiazda lubuskiej nauki otrzymała grant w wysokości 54,6 tys. na projekt "Lubuska literatura osadnicza jako narracja założycielska regionu". 
Kurdę, ależ zżera mnie ciekawość, by poczytać o lubuskich Mickiewiczach i Słowackich, co piórem zbudowali "region"...

niedziela, 7 lutego 2010

Wieści z krainy nigdzie 2.

  • Media w całym kraju rozpowszechniają informacje albo o nieuchwytnym gwałcicielu grasującym w Zielonej Górze i okolicy albo o kozach mieszkających pod wiaduktem w okolicach Raculki. Internauta rob.in.hood proponuje, by te zjawiska wpisać do strategii promującej markę lubuską.
  • Bożenna Bukiewicz poinformowała, że minister zdrowia podjął decyzję o ulokowaniu w Zielonej Górze oddziału pourazowego. Powiedziała dziennikarzowi GL: To bardzo dobra decyzja, tym bardziej, że wcześniej nie przewidywanego takiego oddziału, gdyż w Zielonej Górze nie ma uczelni medycznej. Jak widać najsłynniejsza lubuska posłanka ksywa "żarówa" nie grymasi, przyjmuje co dają. Plusik za uwagę świadczącą, że lokalizacja nie ma sensu. Minusik za przyjęcie niespodziewanego podarku. Wychodzi zero.
  • Posłanka zapowiada wraz z kolegą Stefanem bitwę w obronie czterech etatów w zielonogórskim Sądzie Garnizonowym argumentując, że w Lubuskiem jest 14 tys. żołnierzy a w Wielkopolsce tylko 4 tysiące. Rząd zapewne zredukuje zatem liczbę żołnierzy w Lubuskiem do 4 tys. i będzie po kłopocie.
  • Dalsze sukcesy w promowaniu marki - przez pewien czas po wybraniu adresu www.lubuskie.pl wyświetlał się komunikat Instytutu Elektrotechniki Oddział Metrologii i Automatyki METROL. Część stron nie działa na czele z linkiem na dolnym pasku do karty poświęconej osławionej marce lubuskiej. Kiedy już znajdziemy rzeczoną podstronę okazuje się, że na lubuską markę: "Internauci wybrali bunkry i nietoperze (...)" :-)