czwartek, 27 sierpnia 2009

Babliońska pycha.

Władze samorządowe najsłabszego województwa w kraju uznały, że najwyższy czas zafundować sobie wspaniałą siedzibę. Oczywiście w czasach nagłaśnianego przez media kryzysu, na półtorej roku przed nowymi wyborami władza lubuska nie odważyła się zafundować całkowicie nowego gmachu. Stanęło więc na gruntownej przebudowie socrealistycznego gmaszyska oraz dobudowaniu nowych pomieszczeń. Dyrektor lubuskiego Urzędu Marszałkowskiego Andrzej Świder uzasadnia niemałe wydatki na przebudowę i rozbudowę budynku: "Przejmujemy coraz więcej kompetencji, z roku na rok rośnie liczba urzędników, a miejsca do ich pracy jest coraz mniej". Oto właśnie sukces po lubusku - żaden z istotnych wskaźników świadczących o rozwoju województwa nie rośnie, wzrasta za to liczba urzędników. Dla kogo więc powstało to województwo, w którym nie ma pieniędzy na np. remont koszmarnej drogi nr 138 (Gubin - Torzym) czy salę gimnastyczną wiejskiej szkoły w Lubiszynie a jest kasa na generalny remont sali kolumnowej i gabinetu Marcina Jabłońskiego oraz megalomańską rozbudowę Urzędu Marszałkowskiego???

6 komentarzy:

Grzegorz pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Anonimowy pisze...

65 mln

Anonimowy pisze...

Oni są oderwani od rzeczywistości. Chyba nigdy nie byli na prowincji województwa. Rozumiem, że urzędnicy się rozmnażają, ale przecież w Zielonej Górze stoi wystarczająco dużo budynków, w których można by było ich upchać. Przykładowo stoi na ulicy Sienkiewicza niewykorzystany biurowiec po siedzibie urzędu gminy. Można go kupić albo wynająć na pewno wyjdzie kilka razy taniej. To jest zbyt biedne województwo, żeby mogło sobie pozwolić na wydatek na biurowiec rzędu 70 mln zł. Droga Żagań - Kożuchów woła o przebudowę !!!

croolick pisze...

Racja, jeśli się nie mieszczą to mogą zaadaptować taniej inny budynek. Oczywiście zaraz pojawi się argument, że to niewygodnie dla urzędników, gdy budynki są porozrzucane, ale w końcu mamy XXI w. a internet znacznie ułatwia komunikację.

Anonimowy pisze...

to zdjecie to mały pikus, widział ktos koncepcję dobudowy wielkiego wieżowca?

croolick pisze...

Więcej wizualizacji:
http://www.zachod.pl/articles/view/urzad-z-chromu-i-szkla
Kolaż zrobiony na tle widoczku, który można zobaczyć w najbliższym sąsiedztwie Urzędu Marszałkowskiego. Ktoś powie, że drewniany barak mieszkalny to sprawa prezydenta miasta a nie marszałka, ale to pokazuje jak oderwane są od skrzeczącej rzeczywistości megalomańskie plany rozbudowy Urzędu Marszałkowskiego.