piątek, 27 lipca 2012

Byt określa PO-dświadomość.


Kiedy "Taśmy PSL" wywołały polityczne trzęsienie ziemi, w lubuskiem jedynie wywołały szyderczy uśmiech na twarzach rządzących tym padołem. Uśmiechnęli się z niewinnych igraszek Partii Swoich Ludzi, bo w lubuskiem nie takie lody się kręciło. Kręciło i co? Ano nic.
Co z tego, że media opisywały szeroko kontrowersyjną sprawę nominacji w 2008 r. sekretarza lubuskiej PO Tomasza Możejki (niegdyś świebodzińskiego nauczyciela) na stanowisko szefa terenowego oddziału Agencji Nieruchomości Rolnych. Jak donosi gorzowski radny Marek Surmacz, na stanowisku kierowniczym w ANR Tomasz Możejko zarobił 234 tys. 42 zł 49 gr. podczas, gdy w tym samym czasie premier RP zarobił 198 tys. 771 zł. Dobrze być w PO i wcale nie trzeba stać w pierwszym szeregu. Drugi, trzeci też obleci. 
Liga broni, liga radzi, liga nigdy was nie zdradzi. I tak też T. Możejko zatrudnił na kierowniczym stanowisku będącego w potrzebie Mirosława Bukiewicza. Podobno zbieżność nazwisk kierownika z ANR z lubuską baronową PO jest czysto przypadkowa. Na pewno nie przypadkiem Bożenna Lickiewicz stała się za to Bożenną Bukiewicz po wyjściu za mąż za rzeczonego Mirosława Bukiewicza. 
Państwo Bukiewiczowie zajmowali się obrotem nieruchomości z czego dumna jest pani BB, która podkreśla to w  wielu materiałach medialnych. Na stronie PO można nawet przeczytać skromne zdanie, że "Bożenna Bukiewicz jest znana ze swego perfekcjonizmu". Po rozpoczęciu kariery sejmowej chyba tego "perfekcjonizmu" zabrakło mężowi, bo  w 2009 r. ostatecznie rozwiązany został przez Sąd Okręgowy spór toczący się od 2006 r. miedzy M. Bukiewiczem a Eugeniuszem Kubisiem ze szkoły jazdy Motorex. Sąd przyznał rację E. Kubisowi, który poczuł się oszukany przez biuro obrotu nieruchomościami  i nakazał wypłatę poszkodowanemu prawie 270 tys. zł odszkodowania wraz z odsetkami. Pieniądze te miał zapłacić Mirosław Bukiewicz, szef biura Nieruchomości Locum w Zielonej Górze, ówczesny radny miejski.
W sprawie nominacji T. Możejki Marek Surmacz skierował zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa do prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta. Odpowiedziała na to B. Bukiewicz strasząc gorzowskiego radnego pozwem o naruszenie dóbr osobistych i świadome działanie podważające zaufanie niezbędne do wykonywania funkcji posła.Wezwała też Marka Surmacza do publicznych przeprosin.Czyli zgodnie z naczelną zasadą wschodnich sztuk walki - najlepszą obroną jest atak...
Nie takie rzeczy dzieją się w lubuskiem i przechodzą płazem. Popatrzmy na pewne miasto POwiatowe na południu, gdzie burmistrzem został protegowany pani BB, dawny prezes największego zakładu przemysłowego i nowy nabytek lubuskiej PO.
O czym szeroko pisała lokalna gazeta na pierwszych stronach, szefów swojej kampanii wyborczej nagrodził nowo utworzonym stanowiskiem koordynatora miejskich spółek i naczelnika Wydziału Administracyjnego (przy czym na pani naczelnik wciąż ciążą zarzuty użycia przemocy wobec wychowanków domu dziecka, którego była dyrektorem, ale co to za problem - M. Bukiewicz też miał sądowe problemy), na stanowisku przewodniczącej Miejskiej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych też "przypadkiem" członkini PO zastąpiła wieloletniego szefa i specjalistę ds. profilaktyki antyalkoholowej. Teraz z okazji połączenia podstawówki z gimnazjum w jednej z dzielnic unieważniony został konkurs na dyrektora nowego zespołu szkół. Pan Burmistrz raczył skwitować taką decyzję słowami "nic nie poradzę, że startowali ludzie, którzy nie potrafili się nawet podpisać pod dokumentami" i powiedział to o ludziach z niemałym dorobkiem dydaktycznym i zawodowym. Za to wskazał nowego dyrektora, który również "przypadkiem" został niedawno członkiem PO. A jeszcze niedawno, dzisiejszy, świeżo upieczony dyrektor, związany z rządzącym wtedy w mieście i ciągle silnym w kraju SLD, na spotkaniu do sejmu atakował kandydatów PO z pozycji lewicy mówiąc, że "PO chce płatnych studiów"...
Cóż, dziś niejeden lisek dobrze wie, gdzie leżą frukty.
Ale w rządzącym kółeczku wzajemnej adoracji, mimo wszystko nie każdy może się znaleźć. Kółeczko szczelnie otacza osobnika alfa i każdy, kto może się potencjalnie znaleźć za blisko niej z kółeczka zostanie wyproszony. Młody i ambitny Burmistrz Gubina Bartłomiej Bartczak właśnie został wyrzucony przez sąd koleżeński z PO. BB mówi o sprawie Bartczaka: Ważni są ludzie, którzy aktywnie działają. Nikogo nie wykluczamy przypadkowo i nie są to przyjemne momenty.Czyżby Bartczakowi brakowało aktywności? Na pewno nie, niewielu jest w lubuskiem włodarzy, którzy potrafią działać z dalekowzroczną wizją rozwoju ich gminy. Ale on nie pierwszy i nie ostatni, który zostaje wywalony przez sąd koleżeński (swoją drogą fajna nazwa, doskonale oddająca sens jego działania ;-)) z PO i teraz to mnie śmieszy zawołanie Tuska "Czy łączy nas jedynie władza?" Tak, Panie Premierze, to co was łączy to jedynie władza, a widać to doskonale w lubuskiem.

6 komentarzy:

Kołchoźnik pisze...

Croolick-u!
Rośnie nam sojusznik, a w zasadzie sojuszniczka!
http://nadwarta.blogspot.com/

Anonimowy pisze...

Polecam zobaczyć maskotkę lubuskiego - to jest dopiero hit.
"...Maskotka Województwa Lubuskiego to uroczy, zielony motylek, z niebiesko - żółtymi skrzydełkami z napisem "Lubuskie"

Dobrze że napisali że to motyl bo chyba nigdy bym na to nie wpadł
http://lubuskie.pl/strona-glowna/news/&news_category=Wydarzenia&news_id=11194/

McLusky pisze...

I tak nic nie pobije maszkaronu na imprezach LRPO. Gdyby mnie się ktoś pytał czym jest najnowsza maskotka "województwa", to bym odpowiedział że to ufo.

Co do przekrętów, to polecam skorzystać z mojego rozwiązania i wynieść się z tego województwa. Najlepiej za Odrę...

Anonimowy pisze...

http://lubuzka.blogspot.com/2012/08/lubuskie-pic-na-wode-fotomontaz.html

A wszystko to pic na wodę fotomontaż

Anonimowy pisze...

http://lubuskie.pl/strona-glowna/news/&news_category=Marsza%C5%82ek&news_id=11239/

Spróbujcie kupić lubuski trunek w jakimkolwiek sklepie w tym województwie tak mocne jest winiarstwo w lubuskim.
Można też spytać mieszkańców lubuskich miast czy kiedykolwiek i gdziekolwiek spożywali lubuskie wino.
Ciekawe ze nikt nie wpadł na pomysł aby odtworzyć dawne browarnictwo na tych ziemiach

Anonimowy pisze...

http://www.zachod.pl/2012/08/oszczednosci-albo-komisarz/