sobota, 21 listopada 2009

Poszukiwacze zaginionej marki.

Marszałek woj. lubuskiego Marcin Jabłoński przy okazji podpisywania umowy na strategię wizerunkową województwa powiedział: Przy niezliczonej ilości atutów, Lubuskie ma mankament. Jest młodym regionem i przez to nierozpoznawalnym, bez charakterystycznej tożsamości regionalnej. Tę nową wartość i jakość wskażą eksperci od wizerunku. Panie marszałku, to nieprawda, że lubuskie nie ma charakterystycznej tożsamości regionalnej! Ono ma tożsamość, na którą składa się dolnośląska, łużycka, wielkopolska i marchijska przeszłość i specyfika tego tworu administracyjnego. Podczas, gdy na świecie ceni się różnorodność kulturową spece z odległej Warszawy mają tworzyć "nową wartość" lubuską. GW pisze, że: według specjalistów od wizerunku wyprodukowanie marki to zadanie na kilka, a nawet kilkanaście lat. I nie jest to tylko kwestią pieniędzy. Ano właśnie, to nie tylko kwestia pieniędzy. Lubuskie nie jest regionem a jedynie tworem administracyjnym. Nie będzie regionem z powodu naturalnych powiązań komunikacyjnych z historycznymi krainami, których wyrwane skrawki tworzą lubuskie. Nie będzie regionem, bo nie ma powrotu do czasów PRLu. Dziś lokalni patrioci mogą swobodnie badać dzieje swoich małych ojczyzn. Czy w budowaniu "lubuskiej marki" mają kłamać jak propagandziści z lat PRL, tworzący mit "Ziemi Lubuskiej" i przemilczeć dolnośląską, marchijską, wielkopolską, czy łużycką przeszłość? Perspektywa kilkunastu lat oznaczać może, że pieniądze wydane przez Marszałka zostaną zmarnowane, bo za kilka lat może zniknąć z mapy administracyjnej woj. lubuskie. Niemcy, czy Czesi tworzą w drodze konsolidacji coraz większe jednostki terytorialne, widząc nieefektywność działania mniejszych. Nas też w końcu ten trend nie ominie.

2 komentarze:

euro_kołchoźnik pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
euro_kołchoźnik pisze...

Witaj Croolik-u. Trafiłem po raz pierwszy na Twojego Bloga. Dla uzupełnienia. Poszukiwania marki będą kosztowały. 430800 zł. W komentarzach W GL umieściłem też LINK do ogłoszonego wyniku zamówienia. Na potrzeby łatwego obrazowania takich kwot przyjąłem nową jednostkę monetarną. "Skóro-mebelek". 1SK to kwota jaką zapłacono za "skórzane rozkosze" czyli mebelki do Gabinetu Najważniejszego Urzędu to jest 133 tys. zł Czyli podsumowując poszukiwanie marki wyniesie nieco ponad 3 Skóro-Mebelki.
Pozdrawiam.