niedziela, 22 lutego 2009

Wzmacnianie jednej nogi.

W swym expose marszałek Marcin Jabłoński stwierdził m. in., że jego celem jest "wzmacnianie lubuskich stolic". Słowo stało się ciałem. W dokumencie pt. Projekt rozszerzenia Indykatywnego Planu Inwestycyjnego Lubuskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2007-2013 aż 23,32% środków przyznano samorządowej stolicy woj. lubuskiego - Zielonej Górze. Miasto to może liczyć na dofinansowanie swych projektów w wysokości maks. 240,35 mln zł. Spora pula przypadnie Uniwersytetowi Zielonogórskiemu na Park Naukowo Technologiczny UZ. Jest to inwestycja II priorytetu, którego cel brzmi: "Stymulowanie wzrostu inwestycji w przedsiębiorstwach i wzmocnienie potencjału innowacyjnego". Uniwersytet dostać może, aż 64,59 mln. zł. Będzie to zadanie iście pionierskie ponieważ, co prawda Zielona Góra posiada zaplecze naukowe, ale nie posiada właściwie przemysłu i nie ściągnęła dotychczas znaczącej liczby przedsiębiorstw a jedyną firmą wysokich technologii jest ADB. Poprzednika marszałka Jabłońskiego - Krzysztofa Szymańskiego krytykowano za to, że przy kwalifiakcji wniosków uwzględniał parytet procentowy liczby ludności. Zadziwiająca jest zatem zbieżność wysokości dofinanowania do projektów Gorzowa Wielkopolskiego a liczbą ludności. Stolica administracyjna a zarazem największe miasto województwa może liczyć na dofinansowanie w wysokości max. 13% (ok. 130 mln), co odpowiada mniej więcej udziałowi gorzowskiej populacji w liczbie mieszkańców województwa. Rodzi się zatem pytanie, czy projekty zielongórskie nie otrzymały dofinansowania kosztem projektów innych, mniejszych podmiotów...

Brak komentarzy: